Nie tylko krowa daje mleko! (+ pudding z nasionek chia)

Ci, którzy mnie znają lub obserwują na Instagramie wiedzą, że nie jestem statystyczną Polką, która na obiad zjada schaboszczaka na pół talerza, do tego ziemniaki, a suróweczki… jak kot napłakał. Wolę zielsko. ;) Około dwa miesiące temu podstawą mojej diety stały się owoce i warzywa. Ograniczam także nabiał, w przyszłości jednak także zamierzam go wyeliminować. Możecie uznać, że nie mam co jeść, a ja w międzyczasie będę zagryzać przepysznego pikantnego burgera z ciecierzycy i kukurydzy, z mnóstwem sałaty i pomidorem. Tak.

Nie zamierzam jednak pisać o powodach, dla których warto przejść na wegetarianizm/weganizm (a warto!). Kto mógłby zrozumieć, na pewno już rozumie i zapewne podjął podobną decyzję. Nie będę nikogo przekonywać, nawracać itd.

Tak jak wspomniałam, ograniczam nabiał najbardziej jak mogę. Ale mleko… Mleko! Chyba wiele z Was zgodzi się, że mleko jest pyszne. Szczególnie zimne, prosto z lodówki, choć niektórzy preferują to prosto od krowy. No i jak tu żyć bez mleka? Nie da się!

Da się, da się! W sklepach mamy szeroki wybór mleka roślinnego – od sojowego, przez ryżowe i migdałowe, aż po kokosowe. Niestety, nie łudźmy się, różnice cenowe między mlekiem zwierzęcym a roślinnym są kolosalne. Podczas ostatnich zakupów dziesięć minut stałam przed półkami i myślałam, które wybrać i czy w ogóle nie lepiej jednak z tego zakupu zrezygnować? Ostatecznie wygrała opcja, która krążyła wokół mnie już od pewnego czasu. Domowe mleko! O ile taniej jest kupić paczkę płatków owsianych za trzy złote i za te właśnie trzy polskie złotówki uzyskać aż dwa litry (!) mleka.

No ale jak to tak? Przecież trza mieć specjalny sprzęt do takich rzeczy! NIE. Jedyny sprzęt, jakiego nam potrzeba to blender. A jak wygląda cały proces – już wyjaśniam.

Wszystko czego potrzebujemy to płatki, woda, blender i cukier. Ważne: na jedną łyżkę płatków przypada 100 ml wody. Do miski wsypujemy wybraną ilość płatków, zalewamy odpowiednią ilością wody i… blendujemy. Potem wystarczy przesączyć mleko przez gazę (od biedy może być i sitko, jak w moim przypadku), posłodzić dla smaku i gotowe! W zaledwie dwie minuty uzyskaliśmy tanim kosztem smaczne mleko stanowiące świetną alternatywę dla mleka krowiego.

Mleka roślinnego można użyć do coraz popularniejszego w Polsce puddingu z nasionek szałwii hiszpańskiej, czyli inaczej nasionek chia. Wyglądają one jak niepozorne malutkie kamyczki (lub jaja smoka!), a skrywają w sobie ogromne bogactwo zdrowia. Są idealne dla wegan, wegetarian i osób na diecie.

chiachia

Czego nam potrzeba:
2 łyżki nasionek chia (ważne, by nie przedawkować, inaczej następny dzień spędzimy w toalecie)
ok. 3/4 szklanki mleka roślinnego (można wykorzystać owsiane :))
słodzik, czyli różnego rodzaju syropy; można wykorzystać miód lub cukier (ja użyłam brązowego)
owoce, jak najwięcej owoców!
Wykonanie puddingu z chia również jest banalnie proste! Wystarczy wymieszać nasionka z mlekiem i odstawić na kilka godzin do lodówki, tak, by zdążyły napęcznieć. Warto co jakiś czas mieszać, by nie powstały grudki. Tuż przed podaniem (lub spałaszowaniem samemu) posłodzić i dodać owoce. I tyle. :)

Mam nadzieję, że post okazał się być przydatny. Może nawet mięsożercy się skuszą? :) Piszcie, czy próbowaliście mleka roślinnego!

Advertisements

2 thoughts on “Nie tylko krowa daje mleko! (+ pudding z nasionek chia)

Dodaj myśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s